Przedsiębiorcy raczej nie będą na większą skalę zatrudniać osób długotrwale bezrobotnych i bez aktualnych kwalifikacji. Nadal brakuje bowiem nowych pomysłów na skuteczną aktywizację.

 Komentarz Moniki Fedorczuk, ekspertki Konfederacji Lewiatan

Dane GUS potwierdziły wcześniejsze doniesienia resortu rodziny, pracy i polityki społecznej, dotyczące spadku bezrobocia w marcu do 5,9 proc., w stosunku do 6,1 proc. w lutym i towarzyszącego mu zmniejszeniu liczby zarejestrowanych osób  w powiatowych urzędach pracy do  984,7 tys. osób

Obecna sytuacja na rynku pracy jest korzystna dla pracujących – niskie bezrobocie i rosnące płace powodują, że stosunkowo łatwo jest podjąć i utrzymać zatrudnienie, szczególnie jeśli rośnie popyt na prace sezonowe (m.in. w budownictwie, rolnictwie i  turystyce).

Spadek liczby osób zarejestrowanych jako bezrobotne nie jest znaczący (spadek o 32 tys. w skali kraju) i trudno oszacować na ile jest on wynikiem powrotu tych osób na rynek pracy, a na ile uruchomieniem programów aktywizacyjnych finansowanych ze środków Funduszu Pracy.

Mimo utrzymującego się od ponad dwóch lat dużego zapotrzebowania na pracę, którego nie zaspakaja nawet napływ pracowników cudzoziemskich, nie wydaje się, aby  osoby zarejestrowane w powiatowych urzędach pracy mogły w całości trafić na rynek pracy. Nadal brakuje nowych pomysłów na skuteczną aktywizację szczególnie osób długotrwale bezrobotnych i bez aktualnych kwalifikacji.

Źródło: Konfederacja Lewiatan