Choć dla większości osób w pracy najważniejsze jest wyższe wynagrodzenie, to niechętnie sami o nie proszą. Co trzeci specjalista i manager w Warszawie nigdy nie pytał o awans lub podwyżkę (35%) – wynika z badania firmy rekrutacyjnej i outsourcingowej Devire. Odwrotną sytuację obserwujemy w mniejszych województwach: lubuskim, lubelskim czy łódzkim – tam pracownicy częściej walczą o swoje.

Często dużym zaskoczeniem dla szefa lub managera jest wypowiedzenie umowy przez pracownika, który nigdy nie pytał o awans lub podwyżkę. Podczas gdy to duet pieniędzy i możliwości rozwoju (odpowiednio 65 i 66%) wpływa na decyzje zawodowe pracowników – potwierdza badanie Devire „Rynek Zmiany Pracy”.

Co więcej, poziom świadomości na temat nowych możliwości zawodowych wśród pracowników jest bardzo duży. Jednym z powodów jest fakt, że aż 9 na 10 kandydatów otrzymuje zaproszenie do udziału w procesie rekrutacyjnym. Coraz częściej pracownik decyduje się na zmianę pracy bez podjęcia próby zmiany warunków pracy u obecnego pracodawcy. Aż 35% badanych przez Devire przyznaje, że nigdy nie pytało o lepsze warunki pracy.

Pytanie o podwyżkę czy awans to proces renegocjacji warunków umowy. Wymaga on zaangażowania i chęci obu stron. Nie każdy pracownik chce lub potrafi się do tego przygotować, dlatego też mając świadomość sytuacji na rynku pracy podejmuje decyzję o zmianie pracodawcy bez wcześniejszego sygnalizowania swoich zamiarów. Dla części badanych osób może to być bardziej komfortowe rozwiązanie i skuteczniejszy sposób na osiągnięcie swoich celów. Skuteczniejszy zwłaszcza w organizacjach, gdzie perspektywy rozwoju nie są określone, a rozmowa o podwyżce to wciąż temat tabu – ocenia Robert Błażyca, dyrektor ds. relacji z klientami w Devire.

Gdzie pracownicy walczą o swoje?

Najczęściej o wyższe stanowisko i lepsze warunki finansowe pytają mieszkańcy województw: lubelskiego, lubuskiego (po 77% wskazań), łódzkiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego oraz świętokrzyskiego (po 74% wskazań).

Wynika to przede wszystkim z dużo mniejszej liczby ofert pracy w wymienionych regionach.  Dla przykładu w województwie mazowieckim jest ponad 11 tys. aktualnych ofert pracy, a w województwie świętokrzyskim jednie 754. Sytuacja wygląda nieco lepiej w Łodzi, która wprawdzie jest daleko za Warszawą, ale szuka blisko 3 tys. pracowników.

W dużych ośrodkach takich jak Warszawa czy Kraków, szeroki wachlarz ofert pracy przekłada się na mniejszą konkurencyjność wśród kandydatów. Potwierdzeniem są dane, z których jasno wynika, że w dużych miastach rzadziej rozmawiamy o awansie lub podwyżce – podsumowuje Robert Błażyca z Devire.

 

Więcej informacji: www.devire.pl