Czas pandemii zaburzył dotychczasowy porządek panujący na rynku pracy. Problemy z dostawcami już na długo przed lockdownem ograniczyły produkcję wielu zakładów pracy, co przełożyło się na ograniczenie zatrudnienia, szczególnie w sektorze motoryzacji. Potem było jeszcze gorzej: kompletny zastój w branży turystycznej i eventowej, zamknięte szkoły, ograniczenie produkcji obserwowane w wielu branżach, zamknięte granice, obostrzenia sanitarne – wszystko to spowodowało, iż z dnia na dzień pracownicy i pracodawcy obudzili się w nowej rzeczywistości. Sektor agencji zatrudnienia, zatrudniający co roku w Polsce ponad 700 tys. osób oraz rekrutujący ok. 200 tys. w dużej mierze był uczestnikiem tych zmian.

Agencje nie od dziś są nieodzownym elementem rynku pracy. Znaczenie sektora jest szczególnie widoczne w momentach dużych wahań koniunktury i rosnącej niestabilności otoczenia. Wiele usług oferowanych przez sektory: praca tymczasowa, rekrutacje stałe, outplacement, delegowanie pracowników, kierowanie pracowników do zagranicznych pracodawców, IT contracting czy szeroko rozumiany konsulting, na co dzień wspiera tysiące pracodawców i pracowników. Branża jest też doskonałym barometrem zmian na rynku pracy, a działania podejmowane przez agencje mają realny wpływ na jego funkcjonowanie.

Praca potrzebna od zaraz

Każdy kryzys to czas kiedy w pierwszej kolejności firmy rozstają się z pracownikami tymczasowymi i jednocześnie z tą właśnie grupą w pierwszej kolejności rozpoczynają współpracę, gdy tylko sytuacja zaczyna się poprawiać. Wielu pracowników tymczasowych straciło pracę już w początkowej fazie pandemii. Dla części z nich był to nowy początek u innych pracodawców. Agencje, które współpracują z wieloma pracodawcami mają dostęp do informacji o ich aktualnych potrzebach zatrudnieniowych. Rozbudowana sieć oddziałów na terenie Polski pozwala na dostęp do informacji nie tylko o lokalnym rynku pracy, ale też możliwościach zatrudnienia w innych rejonach kraju. I tu pojawił się zaskakujący problem: wielu pracowników, którzy stracili zatrudnienie w wyniku pandemii, w ograniczonym stopniu wykazywało chęć zmiany pracy, jeśli wiązało się to ze zmianą miejsca jej wykonywania. Osoby te postrzegały sytuację jako przejściową i nie widziały potrzeby relokacji. Z drugiej strony, pandemia nie rozwiązała problemu dostępu do kandydatów o określonych kwalifikacjach, z którym od lat borykają się pracodawcy.

Wyzwania związane z relokacją odczuła firma Adecco (The Adecco Group), która dla swojego klienta poszukiwała grupę ok. 60 pracowników produkcyjnych za znajomością procedur jakościowych na okres zatrudnienia od 3 do 6 miesięcy. Skupiono się głównie na kandydatach, którzy utracili pracę w wyniku pandemii u innych pracodawców użytkowników, głównie w obszarze tego samego województwa. Aby przekonać kandydatów do czasowej relokacji, oprócz wynagrodzenia za pracę, klient zaoferował również wypłatę tzw. dodatku rozłąkowego w wysokości 100 PLN za dzień pracy, zakwaterowanie ze śniadaniem oraz raz na dwa tygodnie transport do domu. Pracodawca użytkownik, stojący przed ryzykiem niewywiązania się ze swoich zobowiązań, był gotowy znacznie podnieść oferowane warunki zatrudnienia dla pracowników, którzy zdecydowali się na relokację i tylko dzięki temu udało się znaleźć wymaganą grupę nowych pracowników. Inne przykłady relokacji pracowników w firmie Adecco dotyczyły przeniesienia części pracowników w ramach jednego pracodawcy użytkownika do innej lokalizacji np. na terenie Węgier czy Niemiec. W momencie przestoju w danym zakładzie na terenie Polski, pracodawcy, nie chcąc zwalniać pracowników, przenosili ich chwilowo do swoich zagranicznych zakładów. Adecco wspierało zarówno swoich klientów, jak i pracowników, w organizacji całej logistyki przedsięwzięcia, biorąc na swoją odpowiedzialność wsparcie w zakresie organizacji transportu czy zakwaterowania w nowym miejscu.

Podobne projekty realizowała również firma Tikrow, której udało się obsadzić ponad 60% zadań u klienta z branży produkcyjnej dzięki relokacji pracowników pracujących dotychczas u klienta w sieci dystrybucji artykułów wyposażenia wnętrz. Warte podkreślenia jest to, że odpowiedź na nowe zapotrzebowanie udało się zrealizować w ciągu 1 dnia.

Spowolnienie gospodarcze w wyniku COVID-19 w nierówny sposób oddziałuje na pracowników na rynku pracy. W trudniejszej sytuacji mogą znaleźć się nie tylko mieszkańcy niektórych regionów czy przedstawiciele konkretnych grup zawodowych, ale też członkowie poszczególnych grup wiekowych. Ostatnie lata na rynku pracy były czasem wyrównywania szans w tym zakresie dzięki dostępności ofert pracy i niedoborom kandydatów. Pandemia zwiększyła obawy pracowników powyżej 55 roku życia, którzy we wcześniejszych okresach kryzysu na rynku pracy, często w pierwszej kolejności odczuwali jego skutki. Dlatego zespół Randstad zdecydował się na pilotażowy program wspierający zatrudnienie pracowników 55+. Współpracując z klientami, rekomenduje konkretne rozwiązania, które z jednej strony pozwalają zachować pracę osobom powyżej 55 roku życia, a z drugiej strony wspierają efektywność kosztową pracodawców (m.in. ograniczenie rotacji pracowników, zwrot kosztów wyposażenia stanowiska pracy, preferencje w składkach, dofinansowanie wynagrodzenia z urzędów pracy).

Sytuacja cudzoziemców w czasie pandemii

Zupełnie inne podejście do relokacji mają pracownicy z Ukrainy, dla których priorytetem jest pozostanie w zatrudnieniu niezależnie od miejsca wykonywania pracy. Biorąc pod uwagę fakt, że blisko 40% pracowników tymczasowych zatrudnionych w Polsce stanowią obywatele Ukrainy, mają oni ogromne znaczenie w kształtowaniu naszego rynku pracy. Wiele projektów w tym zakresie w czasie pandemii zrealizowała firma OTTO, głównie wspierając pracowników z Ukrainy, którzy utracili zatrudnienie w sektorze motoryzacji na Śląsku i przenosząc ich do innych klientów, na przykład z branży logistycznej, do Warszawy czy Wrocławia. Podobne projekty realizowała firma Gi Group i tu również głównym źródłem kandydatów był sektor motoryzacyjny, ulokowany głównie na Śląsku. Pracowników ze stanowisk produkcyjnych przenoszono do innych klientów m. in. z FMCG, retail czy logistyki, głównie na Dolny Śląsk albo na Mazowsze. Zmiana branży odbywała się w obrębie stanowisk niewymagających nabywania nowych kwalifikacji, dzięki czemu zmiany te dokonywały się szybko i sprawnie. Dodatkowo, w OTTO w ramach struktur jednego klienta posiadającego kilka zakładów, przenoszono pracowników np. z zakładu produkującego samochody do zakładu produkującego komponenty czy podzespoły. Standardowym działaniem w agencjach jest organizacja całego procesu od strony obsługi administracyjnej oraz wsparcie pracowników w zakresie transportu i zakwaterowania.

Projekty relokacyjne pracowników z Ukrainy realizowała również firma Trenkwalder, jeden z nich dotyczył grupy 50 osób. Dodatkowo firma wpiera również nowoprzybyłych pracowników w trudnym okresie kwarantanny, która nadal jest obowiązkowa dla wszystkich osób przyjeżdżających z terenu Ukrainy. Trenkwalder organizuje zamieszkanie na czas kwarantanny, zakupy oraz dostawy żywności, wspiera cudzoziemców podczas kontaktu ze służbą zdrowia oraz urzędami wojewódzkimi.

Komunikacja z cudzoziemcami pracującymi w Polsce, zapewnienie im stałego dostępu do aktualnych informacji w języku ojczystym, uruchomienie infolinii, gdzie mogli rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące zmieniających się ograniczeń i obowiązków, były priorytetem dla agencji zatrudniających cudzoziemców. Powszechną praktyką było opracowanie materiałów na temat procedur bezpieczeństwa obowiązujących u danego pracodawcy w językach ojczystych oraz zapewnienie dostępu do rzetelnej informacji w zakresie rozwiązań tarczy antykryzysowej, rozporządzeń ministerstw, czy wytycznych Straży Granicznej.

Polacy za granicą

Polska jest liderem w delegowaniu usług na terenie Europy, a co za tym idzie, w momencie nastania pandemii wielu polskich pracowników przebywało za granicą. Lockdown zaskoczył wszystkich. Wiele osób chciało natychmiast wrócić do domu, zadaniem firm było zapewnienie bezpieczeństwa tej grupie. Firma ATERIMA MED, która deleguje opiekunów osób starszych do Niemiec, już w ciągu 7 dni zorganizowała własny transport, spełniający wszelkie konieczne procedury bezpieczeństwa. Zapewniła pracownikom stałą komunikację o stanie epidemiologicznym oraz zaleceniach dotyczących bezpieczeństwa, która odbywała się głównie drogą mailową i smsową. Opiekunowie pracują na co dzień z osobami z podwyższonej grupy ryzyka, ich dobre przygotowanie było konieczne, dlatego ATERIMA MED przygotowała szereg materiałów edukacyjnych dot. pandemii i promowała korzystanie z konsultacji pielęgniarskich. Co ważne, zadbano również o stan emocjonalny samych opiekunów, proponując dyżury eksperta udzielającego wsparcia opiekunom przebywającym za granicą. Czas od ogłoszenia pandemii i samo zamknięcie granic okazały się dużym obciążeniem emocjonalnym, zwłaszcza dla osoby znajdującej się z dala od domu, odpowiedzialnej za podopiecznego lub rozważającej wyjazd w celach zarobkowych. Z pomocą przychodził ekspert i doświadczony zespół pielęgniarski. Z kolei rekruterzy w agencji ATERIMA MED skierowali większą uwagę na kandydatów pozbawionych pracy w wyniku lockdownu, wspierając tym samym grupy zagrożone problemem bezrobocia – m.in. osoby bez znajomości języka czy z mniejszym doświadczeniem w opiece.

Inna dobra praktyka, również w firmie ATERIMA, dotyczyła pracowników realizujących usługi na terenie Francji. Oprócz wsparcia informacyjnego i transportowego, już w kwietniu ATERIMA WORK zawarła aneks do umowy z ubezpieczycielem odnośnie rozszerzenia polisy pracowniczej o dodatkowe ubezpieczenie we Francji na czas pandemii. Dodatkowo zmieniono zapisy w umowie z klientami, w których wpisano nowy obowiązek zaopatrzenia pracowników tymczasowych we wszelkie środki ochrony indywidualnej i zbiorowej oraz informowania agencji o aktualnych zaleceniach i wytycznych dostępnych w miejscu wykonywania obowiązków. Tego typu instrukcje były tłumaczone na język polski, tym samym pracownicy mieli możliwość dokładnego zapoznania się z aktualnymi wytycznymi obowiązującymi w zakładzie pracy.

Wsparcie w poszukiwaniu pracy

W wyniku pandemii wiele osób utraciło zatrudnienie. Szczególnie dotknięte sektory: turystyka, gastronomia, branża eventowa znacznie szczupliły swoje struktury. Wiele osób  w sposób nagły musiało rozpocząć poszukiwanie nowej pracy, często nie wiedząc od czego zacząć. Jeden z projektów realizowanych przez firmę Manpower, przez zespół rekrutacji stałej, był dedykowany właśnie tej grupie. Otrzymując sygnał od klienta, iż w krótkim czasie będzie musiał rozstać się z daną grupą pracowników, konsultanci Manpower przygotowali narzędzia wsparcia – nie tylko opracowali materiały merytoryczne na temat przygotowania CV czy też rozmowy rekrutacyjnej, ale udzielali bezpośrednich porad indywidualnym osobom potrzebującym wsparcia. Zorganizowano również szereg bezpłatnych webinarów, których celem było przygotowanie słuchaczy do ponownego wejścia na rynek pracy.

Pandemia nadal trwa, ciężko przewidzieć jak długo jeszcze będzie tematem numer jeden, warunkującym praktycznie każdą dziedzinę życia. Rynek pracy w Polsce póki co ma się nie najgorzej, nie ma drastycznego wzrostu bezrobocia, wszelkie nowe obostrzenia są wprowadzane punktowo – to jest dobra wiadomość. Trudno jednak przewidzieć czy ten stan rzeczy się utrzyma. Musimy być gotowi na różne scenariusze. Agencje zatrudnienia są przygotowane aby wspierać pracowników i pracodawców, dysponują nie tylko procedurami bezpieczeństwa, ale też wiedzą i umiejętnościami, które pomagają pracownikom utrzymać się w zatrudnieniu i pracodawcom realizować możliwe najlepiej swoje cele.

 

Autor: Agnieszka Zielińska, Kierownik Polskiego Forum HR